Search Results

24
października
Filed under (Biznes) by euroczes @ 04:43 po południu

Dyktafony, pluskwy, ukryte kamery - tysiące możliwości by zapisać, utrwalić, podsłuchać czyjąś rozmowę, podpatrzeć spotkanie. Na prosty sprzęt wydamy kilkaset złotych. I wydajemy. Manii nagrywania ulegają wszyscy.

- W Polsce panuje psychoza. Wszyscy boją się rozmawiać przez telefon o rzeczach ważnych, nie tylko tajnych. W naszym kraju podsłuchuje się kilku ludzi, a reszta boi się, że jest podsłuchiwana - mówi Jan Piotrowski, z firmy Euro-Soft, która zajmuje się dystrybucją urządzeń związanych z telewizją przemysłową.

Dzięki politykom o podsłuchach wiemy już prawie wszystko. Zapanowała moda na podsłuchiwanie. Końca wzajemnej inwigilacji - nie widać. Nie tylko politycy nakręcają podsłuchowy biznes. Zainteresowani wzajemnym kontrolowaniem są często zazdrośni małżonkowie.

Dyktafony, pluskwy, ukryte kamery - dziś każdy chce nagrywać każdego. Manii podsłuchiwania ulegają nie tylko mówcy, biznesmeni, ale i zwykli ludzie. Najtańszy sprzęt można kupić już za kilkaset złotych, pomocą służą też detektywi. Gdzie możemy umówić się na bezpiecznie spotkanie? Jakich miejsc unikać?


07
października
Filed under (Firmy) by euroczes @ 02:32 przed południem

W gabinecie jednego z szefów litewskiej rafinerii Możejki należącej do Orlenu odkryta została aparatura podsłuchowa - dowiedział się "Dziennik". Choć sprzęt jest produkcji rosyjskiej, nie jest jasne, kto i kiedy zainstalował i używał pluskwy. Według informacji gazety szpiegowska pluskwa znajdowała się w pomieszczeniach, w których urzęduje wicedyrektor rafinerii na Litwie Albertas Gimbutas. To jedna z najważniejszych postaci w kierownictwie przedsiębiorstwa. W ostatnich latach miał duży wpływ na negocjacje ze wszystkimi inwestorami ubiegającymi się w 2006 r. o przejęcie Możejek.

Czy dlatego zainstalowano mu pluskwę? Nie wiadomo, ale w 2006 r. o rafinerie toczyła się prawdziwa wojna. Zaangażowane w nią były wielkie koncerny naftowe, a także rząd Polski, Litwy, Kazachstanu i Rosji. Po cichu wspierały je służby szpiegowskie tych krajów. Wygrał Orlen, który za blisko 90-proc. pakiet akcji zapłacił ok. 4 mld dol. Do tej pory jest to największa polska inwestycja zagraniczna - przypomina dziennik.

Polski gigant naftowy wyprzedził kazachski KazMunaiGaz, a także wspierane przez Kreml koncerny TNK-BP i Łukoil. Moskwa zareagowała nerwowo, a samą rafinerię zaczęły prześladować "kataklizmy". W lipcu 2006 r., kiedy było już wiadomo, że rafinerię przejmie Orlen, Rosjanie wstrzymali dostawy ropy do przedsiębiorstwa rurociągiem Przyjaźń - sugerując, że rura wymaga pilnego remontu. Dostaw nie wznowiono do tej pory. Kilka miesięcy później w Możejkach wybuchł gigantyczny pożar, jego przyczyna do dziś nie jest jasna. Podsłuch w tym wydarzeniu odegrał kluczową rolę. Straty sięgnęły 50 mln dol.

Rozmówcy "Dziennika" z Możejek i Orlenu twierdzą, że wojna podjazdowa o litewskie przedsiębiorstwo trwa do chwili obecnej. Podsłuch był zakładany przez etatowych pracowników służb specjalnych.