Search Results
niedziela, dwudziesty pierwszy styczeń, 2003r. Kraków
Odbył się casting, którego wyłoniły sie modelki i modele. Zostały uszyte stroje, które swoją stylistyką nawiązują do tradycyjnych czterech pór roku, a nazwy wprost nawiązują do określonych stanów w naturze (podróżniczka wiosna, podróżniczka jesień, makowa panienka, groszek pachnący, pola lawendowe, mała brzoskwiniowa, róże herbaciane, pola truskawkowe, mała czarna). W Rybniku i Rydułtowach z inicjatywy kilkunastu ludzi fanatyków działających w stowarzyszeniach i instytucjach kultury narodził się rewelacyjny projekt OPOWIEŚCI Z MOJEJ SZAFY, zdarzenie artystyczne łączące elementy teatru, prezentację mody i sztukę fotografii do którego fryzury przygotowało Studio WhyNot Studio fryzjerskie. Pomysł narodził się jak to zwykle bywa przypadkowo dzięki spotkaniu takich osób jak projektantka i autorka kolekcji strojów z dzianiny artystycznej Bogusława Jaworska-Zniszczoł, fotografików i pasjonatów sztuk wszelkich Izabeli Nietrzpiel i Jarosława Nietrzpiel, choreografa teatralnego Artura Stelmaczonka oraz Beaty Tomas, osoby która postanowiła pozyskać środki grantowe, aby projekt ujrzał światło dzienne. Pomysł realizuje rydułtowskie stowarzyszenie Grupa Artystyczna Konar przy współpracy z Domem Kultury w Rybniku Chwałowicach, Wyższą Szkołą Humanistyczno-Ekonomiczną w Łodzi Wydział Zamiejscowy w Wodzisławiu Śląskim i Galerią Dworek. Realizację projektu wsparły miasta: Rybnik i Rydułtowy w ramach projektów grantowych. Efekty z realizacji projektu będzie można oglądać w drugiej połowie roku w galeriach Śląska. Współpraca: 14 czerwca (sobota) o godz. 22.00
Jej pierwszym filmem były Dzieci i Ryby w reżyserii Jacka Bromskiego w 1996 roku. Następnie Dzień Wielkiej Ryby Andrzeja Barańskiego tego samego roku, później mała rola w Klanie aż wreszcie rola w najgłośniejszym rodzimym filmie 99 roku tj. Ogniem i Mieczem Jerzego Hoffmana. Po udziale w ekranizacji powieści Henryka Sienkiewicza Asia mogła już dowolnie przebierać spośród napływających propozycji filmowych. Selekcjonowała je bardzo mądrze, czego wynikiem były role wyłącznie w naprawdę wielkich produkcjach jak chociażby Pianista (2002) w reżyserii Andrzeja Wajdy, zdobywcy licznych nagród w tym trzech Oskarów. W TVP2 można było oglądać jej własny program "Dookoła siebie". To drugi autorski program aktorki, wcześniej prowadziła 10 odcinkowy cykl "Ona czyli ja" w TVN Style. W 2003 roku odebrała nagrodę dla najlepszej aktorki komediowej na IV Festiwalu Dobrego Humoru w Trójmieście, a w 2004 dostała nagrodę „Wiktora” dla najlepszej aktorki za rolę w serialu Kasia i Tomek. Była laureatką konkursu "Z Cinema do Cannes". W 2006 r. odcisnęła swoją dłoń na Bursztynowej Promenadzie Gwiazd podczas Festiwalu Gwiazd w Gdańsku. W 2007 r. została nagrodzona Telekamerą w kategorii Najlepsza Aktorka. tego samego roku otrzymała tytuł "Najpiękniejsza 2006" przyznany przez magazyn "Viva!" oraz "Kobieta Roku Glamour 2006". Została uznana za "Najlepszą aktorkę w serialu obyczajowym" (Magdy Miłowicz w serialu "Magda M.") i "Najlepsza aktorkę w filmie fabularnym (rola Sygity w filmie "Jasne błękitne okna") na Cieszyńskim Festiwalu Filmowym w 2007 roku. Jej gra Sygity w "Jasnych błękitnych oknach" została doceniona również za granicą. Joanna Brodzik uzyskała za nią nagrodę dla najlepszej aktorki (ex aequo z Beatą Kawką) na Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Madrycie.
Moja córka kilka dni temu zorientowała się, iż za kilka dni obchodzi już dziesiąte święto. A ponieważ córcia zawsze była sprytna, wymyśliła sobie zabawę w sklep z zabawkami, w którym kupuje najbardziej pożądany towar. I ze słodkim wzrokiem mówiła "Mamusiu, ta zabawka byłaby cudowna, tą mogłabym sama mieć" . Wydaje się, że to dobry sposób, by sprawić dziecku coś, co naprawdę sprawi mu radość. Ale Kasia na jednej rzeczy nie poprzestała. Mnóstwo tego było…: - Gry. Jeżeli gry planszowe, to koniecznie gry edukacyjne, zmuszające wysilenia głowy. Jestem rzeczywiście zadowolona, że Kasia lubi takiej rozrywki. Już w tak młodym wieku zdaje sobie sprawę, że ćwiczenie umysłu jest niezmiernie istotne. - Puzzle. Im mocniej skomplikowane i kolorowe, tym lepiej. 1000 części, to minimalna wielkość układanki w pojęciu mojej córeczki. I doskonale, gdy są oznaczone dla dorosłych. - Klocki Lego. Kolorowe, z jakich można tworzyć każde wymyślone budowle. Klocki, których małe opakowanie kryje ciekawą historię, klockowe figurki mają pięknie namalowane kolorowe ubranka a też każdy z klocków jest kolorowym maleństwem. …i naprawdę dużo więcej. Pomysłów na zabawki, które chciałaby mieć w swoim sklepie z zabawkami córcia nie da się zrealizować na raz. Mam nadzieję natomiast, że uda mi się wybrać taką zabawkę, żeby Kasia była szczęśliwa i przy najbliższej okazji nie miała pomysłu założenia sklepu z zabawkami.
Aż dwadzieścia procent pracujących kobiet nie chce pogodzić wychowanie dzieci z pracą. Coraz więcej Polek twierdzi, że ich pracodawca nie przyjąłby ze zrozumieniem wiadomości o zajściu w ciążę. Macierzyństwo odkładają na później. Słusznie? Na początku jest radość, wręcz euforia. Będę matką! Przecież cały życie o tym marzyłam. Potem jednak nadchodzą wątpliwości, a nawet strach: co ja powiem w pracy? To pytanie zadaje sobie dziś co piąta pracująca kobieta w naszym kraju. W przypadku pani Joli nie było gratulacji, zrozumienia, słów, że wszystko będzie dobrze. Według niej, już sama sytuacja, że przez ciążę wypada się z pewnego obiegu, jest poniżająca. Tylko że kobieta nadal chciała pracować i jak do tej pory dawać z siebie wszystko. - Jeżeli jest się gotowym do pracy mentalnie i fizycznie, słyszy się, że przecież ciąża nie jest chorobą, to dlaczego jest się tak traktowaną?- pyta Jolanta. - System pracy i tempo życia automatycznie taką osobę odstawia na boczny tor. Ze strony firmy zabrakło woli dostosowania do mojej sytuacji obowiązków pracy, wiary w to, że jeżeli ja chcę, to się da. Ja chciałam pracować, nie mogłam usiedzieć w domu. Ale zderzenie z tym, że najpierw idzie mój brzuch, a potem teczka z laptopem, było dla nich zbyt mocne. A wydawałoby się, że mamy w naszym kraju wymarzone warunki do powiększania rodziny. Tymczasem kobiety w Polsce wcale nie kwapią się, by same stać się matkami. Według badań, które przeprowadził Instytut Millward Brown SMG/KRC, współczesne Polki są pełne obaw, które związane są z macierzyństwem. Aż 20 procent pracujących kobiet odkłada na później urodzenie dziecka w obawie przed utratą pracy. Co trzecia pracująca kobieta obawia się, że jeśli zajdzie w ciążę, będzie miała problemy w pracy. Szczególnie dotyczy to kobiet z wykształceniem podstawowym i zasadniczym. Co czwarta pracująca matka obawia się, że w związku z ciążą zostanie po prostu zwolniona!
Siatkarki trenera Marco Bonitty, jak na obrończynie zwycięskiego tytułu przystało walczą świetnie. zakończenia w końcówkach niemal spisanych na straty setów (m.in. z Czechami i Bułgarią) zasługują na słowa najwyższego uznania. Kobiecy zespół w dalekim Hasselt zaczął od triumfu nad Hiszpanią 3:0. Dla nas było to pierwsze, istotne wystąpienie, bo poprzez nie wchodziłyśmy w ten turniej. Kiedy Nieodpowiednio zaczynamy to potem różnie gramy, stąd jesteśmy dumne, że udanie rozpoczęłyśmy Mistrzostwa Europy - mówi Dorota Świeniewicz. Podeszłyśmy do spotkania z Hiszpankami skoncentrowane na 100%. Na pewno nasze przeciwniczki można uznać za niespodziankętych zawodów. Nikt się nie spodziewał, że w swoim pierwszym spotkaniu urwą dwa sety Bułgarkom. Hiszpania to zespół który świetnie gra w obronie, ma także dobrze, mądrze atakujące skrzydłowe - skomplementowała rywalki Kasia Skowrońska. W sobotę konkurentkami trenera Marco Bonitty były Czeszki, z którymi nie nie poszło łatwo. Tak samo jak z Hiszpankami, też i w tym meczu największe kłopoty miałyśmy z odbiorem. Jak dobrze dogramy sobie piłkę do rozgrywającej to wtedy wykonujemy zaplanowaną taktykę i prezentujemy to, co najbardziej lubimy, czyli szybką grę skrzydłami. Dobrze spisuje się lewy atak, większość akcji kończymy w pierwszym tempie. To jest obecnie nasz największy mankament, podstawowy element do naprawy. Bardzo się cieszę, że to był doskonały mecz Małgorzaty Glinki - 26 punktów i to zdobywanych w najistotniejszych momentach musi robić wrażenie - stwierdziła Magda Śliwa (II trener reprezentacji Polski). Małgorzata Glinka nie była do końca szczęśliwa ze swojego występu - Uważam, że gra z Czeszkami nie był w moim wykonaniu idealny. Wiem z popełnionych w nim błędów i wiem, że umiem w tym turnieju grać lepiej. Nie mam obaw, jeśli chodzi o kondycję. Wytrzymam do końca - stwierdziła Gosia Glinka. W niedziele Polki po szczególnie emocjonującym meczu pokonały Bułgarię 3-2. Nieprawdopodobny był przebieg timebreaka, w którym od samego początku wygrywały przeciwniczki. Bułgarki prowadziły już 13:9 i mało kto mógł się spodziewać, że biało - czerwone mogą ten mecz zakończyć zwycięsko. Rywalki jednak popełniały błędy, nasze złotka wyprowadzały skuteczne kontry, bardzo dobrze zagrywała Milena Rosner a punkt na wagę triumfu uzyskała Małgorzata Glinka.
|