Search Results
czwartek, trzynasty październik, 1992r. Polkowice Inicjator: Radosław Brożek i Katarzyna Iwański
Ile jest na naszej scenie muzycznej gwiazd i gwiazdeczek, wszyscy doskonale zdajemy sobie z tego sprawę.Codziennie widzimy w telewizji i słyszymy w radiu coraz to nowe utwory i teledyski naszych rodzimych wykonawców.Wszyscy są do siebie podobni ,a w większości piosenek ciężko znaleźć jakiś wyróżniający je spośród tłumu czynnik.Nasz przemysł fonograficzny już od dawna podupada , a blask prawdziwych gwiazd jest przyćmiewany przez usilnie promowanych pseudo-artystów ,tworzonych na wzór idoli z zachodu.Jak często zdarza się ,że prawdziwa sztuka jest tłamszona i zagłuszana przez komercyjny chłam?…Bardzo często. Czasami prawdziwy talent zostaje dostrzeżony .Potrzebne do tego są jednak pewne czynniki, takie jak : upór, zapał ,silna wola ,charyzma …Do osiągnięcia sukcesu jest jeszcze niezbędny przysłowiowy łut szczęścia . Punktem zwrotnym w jej karierze był występ w Sali Kongresowej w Warszawie przed ponad 3-tysięczną publicznością.Wtedy to właśnie młodziutka jeszcze w ów czas Gosia zdała sobie sprawę , że śpiew jest tym co chce robić w życiu.Wtedy tez zaczęły się pojawiać jej pierwsze projekty muzyczne , pierwsze zespoły, znajomości w branży,oraz kontakty z osobami mogącymi pomóc Gosi w jej muzycznej karierze .Jedną z nich był Adam Kamiński oraz jego brat Artur „STONE” Kamiński ,który był producentem muzycznym. 4 października 2004 roku ukazał się debiutancki album zatytułowany „Gosia Andrzejewicz”.Znalazło się na nim 13 ambitnych i zróżnicowanych muzycznie otworów, które dały nam namiastkę ogromnego potencjału młodej artystki.Znalazły się na niej utwory mieszające gatunki pop , r’n’b oraz muzykę klubową.Płyta została bardzo dobrze przyjęta zarówno przez słuchaczy jak i krytyków.Przyczyniły się do tego z pewnością ciekawe teksty pisane przez Gosię, wykonanie na najwyższym światowym poziomie , oraz ciepły i zmysłowy głos artystki. Dzięki temu albumowi artystka znalazła sie w czołówce polskich gwiazd i w plebiscycie na Gwiazdę Roku 2004 zorganizowanym przez internetowy serwis muzyczny Net Fan Gosia zdobyła 1 miejsce wyprzedzając takie gwiazdy jak na przykład Wilki! Po nagraniu płyty Gosia nie spoczęła na laurach i dalej ciężko pracowała.Nawiązywała nowe znajomości i wystąpiła w wielu projektach muzycznych z różnymi artystami polskimi jak i również zagranicznymi.Wystarczy wymienić w tym miejscu Krist’a Van D,producenta współpracującego między innymi z takimi wykonawcami jak Dance Nation, Shaun Baker, Steve Murano, DJ Novus (Groove Coverage).W międzyczasie Gosia zagrała mnóstwo bardzo ciepło przyjętych koncertów w całej Polsce ,oraz rozpoczęła prace nad nową płytą.Zanim jednak ujrzał on światło dzienne postanowiła spróbować swoich sił w konkursie Eurowizji.Specjalnie stworzona na tą okazję piosenka pod tytułem „Niebezpieczna gra”nie spodobała się publiczności na tyle by zakwalifikować się do finałowej piętnastki.Jednak upór Gosi nie pozwolił jej się poddać.Wraz z Arturem STONE Kamińskim stworzyła angielskojęzyczną wersję utworu zatytułowaną”Dangerouse game”i wystąpiła z nią podczas finałowej gali. 17 listopada 2006 roku ukazał się drugi pełnoprawny album Gosi zatytułowany “Lustro”.Płyta ,która podobnie jak pierwsza , została napisana pod czujnym okiem STONEa została równie dobrze przyjęta jak album debiutancki.Niemal natychmiast zebrała mnóstwo pozytywnych recenzji oraz nagród co tylko ugruntowało pozycję artystki w czołówce polskich artystów. Dziś Gosia Andrzejewicz jest już wielką i lśniąca gwiazdą polskiego przemysłu muzycznego i wcale nie spoczywa na laurach.Stale ciężko pracuje, pisze nowe utwory i koncertuje w całym kraju.Jak widać przynosi to pożądane rezultaty.Jej popularność stale rośnie o czym świadczą coraz to nowe strony internetowe oraz blogi poświęcone artystce, oraz stale zwiększająca sie kolekcja nagród jej przyznanych.Jej osobowość i talent z pewnością długo będą doceniane a my będziemy mogli cieszyć się jej uroczym głosem przez długi czas.
Siatkarki trenera Marco Bonitty, jak na obrończynie zwycięskiego tytułu przystało walczą świetnie. zakończenia w końcówkach niemal spisanych na straty setów (m.in. z Czechami i Bułgarią) zasługują na słowa najwyższego uznania. Kobiecy zespół w dalekim Hasselt zaczął od triumfu nad Hiszpanią 3:0. Dla nas było to pierwsze, istotne wystąpienie, bo poprzez nie wchodziłyśmy w ten turniej. Kiedy Nieodpowiednio zaczynamy to potem różnie gramy, stąd jesteśmy dumne, że udanie rozpoczęłyśmy Mistrzostwa Europy - mówi Dorota Świeniewicz. Podeszłyśmy do spotkania z Hiszpankami skoncentrowane na 100%. Na pewno nasze przeciwniczki można uznać za niespodziankętych zawodów. Nikt się nie spodziewał, że w swoim pierwszym spotkaniu urwą dwa sety Bułgarkom. Hiszpania to zespół który świetnie gra w obronie, ma także dobrze, mądrze atakujące skrzydłowe - skomplementowała rywalki Kasia Skowrońska. W sobotę konkurentkami trenera Marco Bonitty były Czeszki, z którymi nie nie poszło łatwo. Tak samo jak z Hiszpankami, też i w tym meczu największe kłopoty miałyśmy z odbiorem. Jak dobrze dogramy sobie piłkę do rozgrywającej to wtedy wykonujemy zaplanowaną taktykę i prezentujemy to, co najbardziej lubimy, czyli szybką grę skrzydłami. Dobrze spisuje się lewy atak, większość akcji kończymy w pierwszym tempie. To jest obecnie nasz największy mankament, podstawowy element do naprawy. Bardzo się cieszę, że to był doskonały mecz Małgorzaty Glinki - 26 punktów i to zdobywanych w najistotniejszych momentach musi robić wrażenie - stwierdziła Magda Śliwa (II trener reprezentacji Polski). Małgorzata Glinka nie była do końca szczęśliwa ze swojego występu - Uważam, że gra z Czeszkami nie był w moim wykonaniu idealny. Wiem z popełnionych w nim błędów i wiem, że umiem w tym turnieju grać lepiej. Nie mam obaw, jeśli chodzi o kondycję. Wytrzymam do końca - stwierdziła Gosia Glinka. W niedziele Polki po szczególnie emocjonującym meczu pokonały Bułgarię 3-2. Nieprawdopodobny był przebieg timebreaka, w którym od samego początku wygrywały przeciwniczki. Bułgarki prowadziły już 13:9 i mało kto mógł się spodziewać, że biało - czerwone mogą ten mecz zakończyć zwycięsko. Rywalki jednak popełniały błędy, nasze złotka wyprowadzały skuteczne kontry, bardzo dobrze zagrywała Milena Rosner a punkt na wagę triumfu uzyskała Małgorzata Glinka.
|