Search Results

10
października
Filed under (Biznes) by pchelka2000 @ 01:06 przed południem

Sklep z kawą to dla jej amatorów miejsce czarodziejskie. Przestrzeń, gdzie chłonie się jej zapach, rozsmakowuje w ulubionych smakach i odkrywa nowe jej rodzaje, rozmawia przy filiżance kawy ze znajomymi czy nabywa akcesoria do jej przyrządzania. W zaganianej codzienności wchodzimy tu w obszar rytuałów i drobnych przyjemności. Choć zarazem od patrzenia na ilość jej odmian może rozboleć głowa gdy musimy dokonać wyboru jednej z nich. Obecnie coraz więcej sklepów z kawą działa on-line. To na pewno pomysł bardzo wygodny choć pozbawiony w dużym stopniu tego niepowtarzalnego klimatu.
Dla jednych to niezbędny początek dnia, dla innych nałóg , dla innych jeszcze panaceum na kiepskie samopoczucie… Uważam, że trudno znaleźć osobę, która choćby raz nie piła kawy i nie sięga po nią czasem. Kawa to napój przygotowywany z palonych, a potem zmielonych lub poddanych instantyzacji ziaren kawowca, zwykle podawany na gorąco. Pochodzi z Etiopii, w Europie pojawił się około XVI wieku. Jedna z najbardziej znanych używek na świecie i główne źródło kofeiny. Działa pobudzająco i orzeźwiająco, przyśpiesza przemianę materii i poprawia sprawność myślenia.
Wywodząca się z wyżyn Etiopii coffea arabica jest najbardziej cenioną kawą na świecie. Inne znane gatunki kawy, takie jak: kawa liberyjska, kawa wyniosła czy kawa koszykowa zwana Robustą, pochodzą z Afryki podrównikowej. Dają one ziarno gorszej jakości ale za to odporne są na choroby, nie mają też wielkich wymogów glebowych. Plantatorzy chętnie krzyżują ze sobą kawę arabską z kawą koszykową. W ten sposób otrzymują prostą w uprawie, odporną na upały i szkodniki kawę arabistę (arabikę robustę). Najlepszą kawę uzyskuje się dzięki drogiemu systemowi zbiorów. Wymaga on kilkukrotnego przejścia przez plantacje i zbierania tylko dojrzałych owoców. Tańszy rodzaj zbiorów polega na wyczekaniu do momentu, gdy najwięcej ziaren dojrzeje i opadnie na podłoże. Sposób ten nie zapewnia wysokiej jakości owoców. Owoce leżące na ziemi często zarażają grzyby, niwecząc efekty pracy plantatorów. Uzyskane tą metodą dojrzałe ziarna zmieszane są z młodszymi, co pogarsza jakość uzyskiwanej w ten sposób kawy.
Choć trudno nam w to uwierzyć, były czasy kiedy nie bardzo wiedziano jak z ziaren kawowca uzyskiwać aromatyczny, smaczny i pobudzający napar. Zielone ziarna tłuczono więc, mielono, ugniatano i zalewano zimną wodą. Na początku ubiegłego tysiąclecia Arabowie odkryli że lepiej nadaje się do tego celu wrzątek. Niemniej jednak dopiero pod koniec XIV wieku zaczęto prażyć ziarna kawy na ogniu. Z upływem lat zazdrośnie strzeżoną przez Arabów tajemnicę poznał cały świat. Dziś funkcjonuje wiele posobów parzenia kawy. W zależności od tradycji, przyzwyczajeń i upodobań możemy wybrać sposób najbardziej nam odpowiadający. W Polsce ciągle jeszcze, zwłaszcza wśród starszych pokoleń, bardzo popularna jest tzw. plujka czyli zmielona kawa zalana wrzątkiem (koniecznie w szklance!), nazywana niesłusznie kawą po turecku. Dla smakoszy kawy nie tylko z kawą po turecku, ale w ogóle z kawą, ma ona mało wspólnego. Podstawowe sposoby parzenia kawy to kawa po turecku, kawa z dzbanka z filtrem, kawa z ekspresu przelewowego lub ekspresu ciśnieniowego oraz kawa mokka z ekspresu zwanego u nas włoskim. Specjalista od parzenia kawy, mający szeroką wiedzę na temat ekspresów, kawy i sposobów jej przyrządzania to barista. Dla niego parzenie kawy to cała skomplikowana procedura z odrobiną strzeżonych przed innymi jego własnych sekretów. Kawę można przygotowywać na wiele różnych sposobów. Niezależnie od tego i tak najważniejsze jest to by delektować się jej smakiem odkrywając przyjemność z tego płynącą. Przez całe stulecia opracowywano rozmaite receptury, eksperymentowano, na skutek czego powstało kilka niezwykłych przepisów. Dzisiaj trudno wyobrazić sobie kawiarnię bez cappuccino czy espresso. Inne, najbardziej znane, sposoby zaparzania i podawania kawy to café au lait, kawa po arabsku, kawa po wiedeńsku, cafe latte, latte macchiatto, macchiatto, café frappé.
Ziarna arabiki są podłużne, mają jasną, równą bruzdę i zielonkawą barwę. Zawierają niewielką ilość kofeiny. Po zaparzeniu dają wyśmienity smak i subtelny aromat. Napar jest łagodny i aromatyczny z aksamitną nutą czekoladową. Zaś robusta ma ziarna bardziej wypukłe, w kolorze bladozielonym, z brązowymi odcieniami. Podawana bez żadnych domieszek robusta jest mniej smaczna, ma ostrzejszą, bardziej gorzką nutę. Zawiera za to prawie dwa razy więcej kofeiny od arabiki. Znane na świecie odmiany kawy pochodzą właściwie od tych dwóch gatunków krzewu kawowca. O mnogości odmian decydują sposoby upraw, różnice klimatyczne i glebowe. Na świecie uprawianych jest ponad dwadzieścia odmian arabiki. Najlepsze z nich to: Arabica Excelso Kolumbia, Arabika Kostaryka Tarazzu lub dzika Arabika Etiopia Djimah. Kawy, które trafiają na nasze stoły to zwykle mieszanki różnych odmian, dobrane tak, aby zapewnić wielbicielom tego napoju bogactwo smaku i pełnię aromatu.


04
lipca
Filed under () by pchelka2000 @ 02:00 przed południem

Osoby nie będące miłośnikami kawy nawet nie wiedzą co tracą. I nie mają świadomości nie tylko szerokiej gamy jej rodzajów i gatunków, smaków i aromatów, ale też tego, ile może się zdarzyć przy kubku tego napoju… Z kolei współcześni entuzjaści kawy z litością myślą o minionych latach, kiedy to kawa była produktem deficytowym, obiektem pożądania, najlepszym i uniwersalnym prezentem, ale… Sposób jej przyrządzania skutecznie niszczył chyba wszelkie walory smakowe. Nie mówiąc już nawet o oczekiwaniach odnośnie jej gatunku, rodzaju, smaku… Skoro dostać w sklepie kawę było wręcz cudem, to kto by wnikał co to za kawa? Obecnie za to mamy miłośników określonego sposobu jej parzenia, miłośników kawy określonej firmy czy gatunku, preferujących określone nuty smakowe… A jeszcze 20-30 lat temu? Kawa po turecku (w cudzysłowie, bo przecież tak naprawdę to po polsku) zalana wrzątkiem w szklance… Arabica? Robusta? Rozpuszczalna? Espresso? Orzechowa? Cappuccino? Toż to były wówczas określenia czysto abstrakcyjne…
Swoją drogą to ciekawe jest jak dużo zawsze działo się nad filiżanką (szklanką?) kawy… I do dziś tak właśnie jest… Czy sekret tkwi w pobudzającej kofeinie? To byłoby chyba zbyt proste wyjaśnienie… Dla pasjonatów tego napoju kawiarnia to miejsce poniekąd magiczne. Na pewno nie jest to miejsce, gdzie chodzi jedynie o to, by wypić kawę (tak jak w barze zjeść coś) - tu kawa jest tylko pretekstem do tego, co dzieje się niby przy okazji a tak naprawdę stanowi istotę - spotkań towarzyskich, rozmów. Kawiarnia ma w sobie coś z baru i coś z restauracji, ale też coś z ławki w parku, na której można przysiąść i poobserwować ludzi wokół, spotkać się z kimś. Można tam i zjeść i napić się, mogą być różne napoje, desery, nawet przekąski. Na pewno musi być kawa. I wygodne miejsca, stoliki do siedzenia. I przytulna atmosfera. Wszystko to razem jest jednakowo ważne.
Ciekawe jest to, że jak już kawiarnie zaczęły powstawać to ten proces mógł jedynie postępować, obejmując coraz więcej różnych miejsc, krajów, kontynentów. Pierwsze kawiarnie powstały w XVI wieku w Damaszku, Stambule i Kairze. W Europie najpierw powstały w Anglii, w 1650 w Oksfordzie. W Polsce pierwsza kawiarnia została założona sporo później, w 1724 roku. Otwarto ją w Warszawie, za Żelazną Bramą, w okolicach Ogrodu Saskiego. Niestety, warszawiacy nie chcieli wtedy pić kawy w miejscach publicznych i kawiarnia zbankrutowała. Dopiero otwarta 39 lat później kawiarnia na rynku Starego Miasta zyskała popularność i otworzyła drogę dla powstania kolejnych tego typu miejsc w Warszawie i w Polsce. W roku 1882 w Warszawie działało prawie sto kawiarni. Te warte wspomnienia to kawiarnia u Okuniowej, Honoratka przy ul. Miodowej (działa do dziś!), kawiarnia Bliklego, Ziemiańska przy ul. Mazowieckiej gdzie spotykali się Skamandryci, kawiarnia w Hotelu Europejskim (jej historia sięga 1856 roku!).

Obecnie nie do pojęcia jest dla nas fakt, że kawa nie od razu i nie bez problemów mogła zagościć na europejskich stołach. Aby to było możliwe niezbędne stało się nawet papieskie rozstrzygnięcie. A wszystko to stąd, że kawa na nasz kontynent weszła jako napój mahometan, czyli z punku widzenia chrześcijańskiej Europy - pogan. Sugerowano nawet, że sama jej barwa świadczy o szatańskim pochodzeniu. W końcu papież Klemens VIII zwołał sąd nad kawą. Przeprowadził go w bardzo inteligentny sposób - zamiast wdawać się w puste rozważania sam spróbował tego napoju, po czym, jak podają źródła, pobłogosławił słowami: Ten szatański trunek jest tak smaczny, że szkoda by go było tylko dla niewiernych. Szatana trzeba wypędzić, a kawę uczynić napojem chrześcijan. Spór o to, czy kawa jest lekarstwem, czy też dziełem szatana wywoływał jednak dyskusje przez kolejne dwa stulecia. A tak naprawdę to maja one miejsce do dziś. Może nikt nie określa jej dziełem szatana ale społeczeństwo dzieli się wyraźnie na tych, którzy bez kawy żyć nie mogą i przypisują jej same pozytywne cechy, oraz na tych, którzy w kawie widzą źródło co najmniej połowy nieszczęść i chorób.