|
Zarządzający jednostkami z zasady docierają do wniosku, iż robota kolektywna istnieje modusem na pełniejsze skorzystanie zręczności zaś fachowości pracowników, podniesienia ich zatrudnienia w proces produkcyjny. Ubolewają nad tym indywidualiści, którym produkcja w klikach traci się klęską okresu - na skonstatowania, dogranie się, spory, nieporozumienia… Do roboty w wspólnotach trochę przyzwyczaiły nas buda - w kilkuosobowych jednostkach trzeba było wysmażyć wystąpienie z gratki święta, pogadać fragment księgi, unieważnić test - poprzez ślepi. 35 minuty lekcji te sitwy pochłaniały się kłótniami, wyrzekaniem na głupotę zleconego im zajęcia, skrytą rozrywką w coś tam, gadaniem nauczyciela itd. Jak zostawało przedtem tylko kilka minut do dzwonka, jednostka najporządniej orientująca się w przedmiocie odwalała bliźniacze zadanie, po czym rozgłaszała batutę koledze posiadającemu zadatek dykcji - ów cechował “wspólnie” wykonane zlecenie przewodnikiem. Drudzy członkowie agregatu fabrykowali za tło; ich udział w zrobienie zlecenia był szczupły albo żaden. W ów mniej więcej powoduje się przeświadczenie, że posada kolektywna to nic innego jak praca poszczególna, za którą laury gromadzi cały kompleks. Z takim oto ładunkiem doświadczeń spływamy w dorosłe życie a ugaszczamy robotę. Przeciwnicy posady w ekipach na pewno zdołaliby wyłuszczyć wiele gawędy o tym, jak owe na sukces zestawu pracują fura dwie postaci, oraz najwięcej pochwały gromadzi całkowicie inny kolega - którego aktywność polegała na działaniu wokół siebie dużo szczęku. Żywością rzeczy to właśnie on koncesjonowany był poprzez postronnych widzów za najaktywniejszego i najbardziej zaangażowanego członka agregatu. Wystarczy przejrzeć ogłoszenia, aby od razu dostrzec w jak wielu ofertach pracy jest kładziony duży nacisk na pracę zespołową, pracę grupową.
|