Kilka dni temu umówiłam się z pewną starszą panią, że przemaluję jej kilka nowych mebli na kolory i wzory, które będą jej odpowiadać. Myślałam, że będzie to prosta, szybka i łatwa robota. Jednak dzisiaj klientka przywiozła mi zupełnie nieoszlifowane drewniane stoły prosto od stolarza. Nawet przez myśl mi nie przeszło, że starsza kobieta załatwi właśnie takie sprzęty. No ale trudno, zgodziłam się już na wstępie i muszę zrealizować zlecenie. Na szczęście nie podałam jej jeszcze sumy kosztów bo wiem już, że będą one znaczące. Przy takich przedmiotach jest naprawdę masa roboty. W zasadzie będę musiała poświęcić na te stoły kilka dni i w tym czasie zająć się wyłącznie nimi. Następnym razem jeśli ktoś będzie chciał oryginalnego asortymentu powiem, że ma kupić ekonomiczne stoły we wskazanym przeze mnie centrum handlowym a ja zajmę się resztą. Dzięki temu uniknęłabym niespodzianek takich jak ta dzisiejsza. Ostatnio zastanawiam się także nad zawiązaniem współpracy z pewną spółką. Mam ofertę stałej współpracy polegającej na ozdabianiu w oryginalny sposób mebli pochodzących z seryjnej produkcji i wykonanych z trwałych ale podatnych na zdobnictwo materiałów. Propozycję współpracy złożyła mi znajoma prowadząca elegancki sklep meblowy w samiutkim centrum miasta. Dzięki temu miałabym zapewnioną stałą lecz mało ambitną pracę. Perspektywa stałego dochodu jest jednak kusząca.
|