Pierwszego dnia listopada producenci samochodów stracili monopol na produkcję widocznych zamiennych części samochodowych, takich jak lusterka, błotniki czy reflektory - przypomina dziennik Polska. Według gazety, dzięki nowym regulacjom mogą spaść znacznie koszty napraw aut. W niektórych przypadkach nawet o 40-50 procent. Do tej pory ceny dyktowały największe koncerny motoryzacyjne - pisze Polska.
W ciągu ostatnich trzech lat zastrzegły ponad 400 wzorów części zamiennych. Zewnętrzne części samochodów nie podlegają prawu autorskiemu - ustalili posłowie. Po podpisaniu przez prezydenta ustawy o tak zwanej klauzuli napraw, wprowadzającej wolną konkurencję na rynku części, Polska znalazła się w gronie 9 państw Unii Europejskiej, w których części samochodowe będą znacznie tańsze, niż na przykład w Niemczech.
Dlatego niedługo można spodziewać się obniżki cen w warsztatach blacharskich. Z ustawy o ochronie patentowej wyłączono tzw. widoczne auto części. Umożliwi to sprzedawanie części karoseryjnych przez niezależnych producentów nawet o kilkadziesiąt procent taniej bez narażania się na spory prawne z koncernami samochodowymi. Dziennik Polska podaje przykłady cen tych samych części, produkowanych przez małe warsztaty i sprzedawanych pod szyldem koncernów. I tak za lusterko należy zapłacić 80 złotych w warsztacie, a 300 złotych w salonie. Błotnik to wydatek albo 180 złotych albo 400 zł.
Z takiego obrotu sprawy zadowoleni na pewno są kupujący i nieautoryzowani producenci. Z kolei przedstawiciele koncernów zrzeszeni w Polskim Związku Przemysłu Motoryzacyjnego głośno protestują i zapowiadają zaskarżenie tych przepisów do Trybunału Konstytucyjnego. Eksperci wypowiadający się w Rzeczpospolitej prognozują zrównanie cen części markowych i niemarkowych w krótkim czasie. Sprzedaż części samochodowych przynosi rocznie prawie 2,4 mld złotych.

Comments are closed.