Filed under (Motoryzacja) by bramkiantykradziezow @ 12:27 przed południem

Uwierzcie, lub nie, ale… SPRAWIŁEM SOBIE JEEPA!!! Wielkie bydle, pali jak zły, ale nie to się liczy. Nareszcie spełniłem moje marzenie z lat młodości.

Jestem w posiadaniu jeepa marki Jeep :) Dokładniej Jeepa Grand Cherokee Limited 5.0 z 1994 roku. Może nie jest to najnowszy model, ale to dla mnie akurat w tym przypadku zaleta, a nie feler; do tego opony 4×4, wielkie obręcze i prześwit większy niż w spychaczu :) Ale te opony terenowe to największy bajer w tym aucie. W połączeniu z dużymi felgami można wjechać dosłownie gdzie okiem sięgnąć , żadne garby na osiedlach nie są mi straszne.

Pełna szybkość przez takiego garba i zero zmartwień! Jak już jesteśmy przy temacie opon, to głowię się, czy opony na zimę są w tym przypadku potrzebne, czy można na tych jeździć cały rok.

Wydaje mi się chodzi chyba o bieżnik, który w oponach zimowych jest trochę inny, czyli chyba będę musiał zakupić komplet opon na zimę. A na takiego olbrzyma to spory wydatek. Wiem, że większość spraw tak będzie wyglądała z moim jeepem, ale jestem w stanie nie jeść przez tydzień żeby było na paliwo do tego postrachu. Takiego mam fisia :)

Comments are closed.