Pierwszy skafander utrzymujący podwyższone nacisk obmyślił w 1937 roku amerykański aeronauta Wiley Post. Kauczukowy skafander był sznurowany, a czaszkę ochraniał metalowy kask, który mógłby zaciekawić kawalera zakonu krzyżackiego. Post wyglądał w tym stroju jak żywcem wyciągnięty z kart powieści Juliusza Verne’a. Prototypy zaskakiwały ekstrawagancją, podobnie jak dzisiejsze skateshopy. Jednak pierwsi astronauci raczej nie kierowali obserwacji na ich wygląd. żalili się natomiast, że były źle wentylowane i parowały na [oszklonej [części kasku, a rękawice źle chwytały. Od ponad dwudziestu lat te ekstrawaganckie stroje i bluzki powstają w zakładzie Hamilton Standard. To właśnie tam projektanci i inżynierowie "kroją" i szyją kombinezony pozaziemskie dla amerykańskich kosmitów. Już ponad trzydzieści lat człowiek próbuje opanować przestrzeń kosmiczną. Pierwszym, który 18 marca 1965 roku pokonał przechadzkę w kosmosie, był rosyjski astronauta Aleksiej Leonow. niedługo potem w jego trop poszedł Amerykanin Edward White. Od tego momentu kilkudziesięciu ludzi ukończyło przeloty pozaziemskie w atmosferze bardzo pięknym, ale zabójczo wrogim. W porównaniu z nim stroje wielkich kreatorów stylu czy ze skate shop to mało cenne kreacje. Hartword w stanie Connecticut to tylko dwie godziny drogi od Nowego Jorku. W mieszczącej się tutaj siedzibie firmy Hamilton Standard powstają ubrania kosmiczne. tworzenie obecnie skafandry tylko w niedużym wielkości są podobne, w które ubierali się kosmonauci na początku zdobywania kosmosu. zwykłe aluminiowane ubrania koszulki warte 4,5 tysiąca dolarów za egzemplarz z programu Mercury ustąpiły miejsca prawdziwym cudom techniki, wartym o wiele więcej. astronauta dysponuje dziś niewielkim statkiem kosmicznym z sprzętem w układ transportowy, zasób wody i tlenu. Może również regulować temperaturę skafandra, dobrowolnie ją podwyższając z 10 do 45 stopni C. Charles Porter, kierujący pracownią korekty i pielęgnowaniu w wytwórniach Hamilton Standard, widział tę rozwój na własne oczy.
|