Filed under (Motoryzacja) by bramkiantykradziezow @ 11:49 przed południem

Wczoraj ziom zostawił mi swój samochód na przechowanie, bo szedł na imprezkę pożegnalną jakiegoś swojego kolegi i bał się zostawiać swojego golfa na bocznicy w centrum, że coś złego mu może się przytrafić.

W sumie nie dziwię mu się. Ja swoje już przeszedłem - rozcięty zadaszenie od kabrioletu, skradzione wyposażenie audio, rozwalony zamek centralny…

Korzystając z okazji wypróbowałem sobie trochę. Wspaniały samochód. Od razu się zaprzyjaźniliśmy. W środku jest mnóstwo miejsca, jest jasno i ergonomicznie. W trakcie jazdy czułem się bardzo wygodnie i pewnie. Jednostka napędowa ciągnie równo w pełnym zakresie obrotów. Tam gdzie inne samochody , którym braknie im tchu, V-TEC łapie drugi oddech i ciągnie do samego czerwonego strefy równiutko. Do tego piękne alu felgi i opony na lato z niewyjeżdżonym protektorem, szyberdach i welurowa pokrycie. No fajny samochodzik. Sprzęgło łapie tam, gdzie powinno, wszystko działa, tak jak oczekujesz, że zadziała i nie ma żadnych niemiłych niespodzianek.

Rafał mógłby tylko ulokować część kapitału w większe felgi aluminiowe, żeby samochód wyglądał ładniej i bardziej wytworniej. Niestety dziś przychodzi go odebrać. Ale nawet jedna randka z tą furką to duże doświadczenie, które się zakarbuje w pamięci.

Comments are closed.